Kiedyś wszystko ci opowiem
Kiedyś powiem wszystko ci
Nie wybaczę nigdy sobie
Że nie wyszło wtedy mi
Kiedyś wszystko ci opowiem
Kiedyś powiem wszystko ci
Nie wybaczę nigdy sobie
Że nie wyszło wtedy mi
Może kiedyś to zrozumiesz
Powiesz: dla mnie w tedy że
Ty beze mnie żyć nie umiesz
I ja bez ciebie też
Bo ty jesteś dla mnie
Jak słonce na niebie
Ja już nie chce żyć, Tak nie chce żyć bez ciebie
Słońcem jesteś dla mnie
W dzień i w nocy
Ja chce tylko patrzeć, patrzeć w twoje oczy
Bo ty jesteś dla mnie
Jak słonce na niebie
Ja już nie chce żyć, Tak nie chce żyć bez ciebie
Słońcem jesteś dla mnie
W dzień i w nocy
Ja chce tylko patrzeć, patrzeć w twoje oczy
A ty już będziesz blisko przy mnie
Tak po prostu przy mnie tu
Niech ludzie z boku patrzą dziwnie
Co mi tam, ja chce być twój
Nie chce szukać więcej wspomnień
Nie chce wspomnieniami żyć wypatrywać ciebie w oknie
przecież kochać to nie wstyd
Bo ty jesteś dla mnie
Jak słonce na niebie
Ja już nie chce żyć, Tak nie chce żyć bez ciebie
Słońcem jesteś dla mnie
W dzień i w nocy
Ja chce tylko patrzeć, patrzeć w twoje oczy
Bo ty jesteś dla mnie
Jak słonce na niebie
Ja już nie chce żyć, Tak nie chce żyć bez ciebie
Słońcem jesteś dla mnie
W dzień i w nocy
Ja chce tylko patrzeć, patrzeć w twoje oczy